• jesień w Bieszczadach

Sesja z moją córką

wpis w: Sesje dziecięce, Sesje rodzinne | 0

Mówi się, że szewc bez butów chodzi.Postanowiłam do tego nie dopuścić i obiecałam sobie, że jak tylko będziemy mieli możliwość Zoja będzie miała dużo wspaniałych sesji.
Odkąd dowiedziałam się, że w brzuszku noszę córeczkę, nie mogłam doczekać się tych wszystkich pięknych miejsc i kreacji, które wykorzystamy. Góry i styl retro, były zdecydowanie tym o czym marzyłam najbardziej.
Nie mogłyśmy uwierzyć, że trafiliśmy aż tak cudowną pogodę. Co roku jeździmy w Bieszczady w październiku licząc na bajowe kolory i tym razem się nie zawiedliśmy. Do tego świeciło cudne słoneczko i było ponad 20 stopni. Jak na październik to rewelacja!
A widoki? Gdzie się człowiek nie spojrzy, to cała masa pomysłów na piękne zdjęcia. Góry, doliny, rzeki, łąki. Mogłyśmy nie ściągać sukienek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *