Fotograf ślubny Łuków

Sesja ślubna za granicą. Lago di Braies, perła południowego Tyrolu.

wpis w: Fotografia ślubna | 0

 

Fotografując kilka lat śluby i Młode Pary, rzadko niestety udaje mi się namówić kogoś do wyjazdu gdzieś dalej. A przecież świat jest taki piękny.

Fotograf ślubny korzysta z każdej możliwej okazji, żeby zrobić dobry kadr. Czekałam na taką parę, która zdecyduje się na sesję gdzieś w bajkowych krajobrazach i trafiłam na Darię i Adriana. Najpierw mieliśmy się spotkać w Sudetach, potem w stadninie koni pod Warszawą, a stanęło na Dolomitach. Sesja ślubna za granicą to był nasz wspólny strzał w dziesiątkę. Cudowne miejsce, krajobraz jak z pocztówki i oni, uśmiechnięci, zgadzający się na każdy nasz pomysł.

 

Zdjęcia same się robią w takim miejscu … 

Praca w takim miejscu to czysta przyjemność i zdjęcia robią się same. Oczywiście bez przeszkód się nie obyło. Akurat tego dnia wszystkie prognozy krzyczały, że będzie lało. Myśleliśmy, że nic z tego nie wyjdzie, chyba że będziemy biegać w deszczu ze sprzętem. Co raczej nie wchodziło w grę. Nad jezioro ruszyliśmy bladym świtem ponieważ poranek miał być jeszcze bez deszczu. Droga zajęła nam ponad 2h, na szczęście na miejscu wszystko jest podane jak na tacy i nie trzeba pokonywać kolejnych kilometrów pieszo.

 

Samo południe to najgorszy z możliwych momentów na robienie zdjęć, ponieważ światło słoneczne jest bardzo ostre i ciężko z nim pracować. Niestety chcąc mieć jakiekolwiek ujęcia musieliśmy sobie z nim poradzić. Płaszcz z chmur posłużył nam nam jako blenda 🙂 I zabraliśmy się do pracy. Tu pojawił się kolejny problem. O tej porze nad jeziorem są tłumy turystów. Wszystko trwało dwa razy dłużej, ponieważ co chwilę musieliśmy kogoś przepuszczać lub ktoś wchodził nam w kadr. Na początku trochę mnie to stresowało, ale potem wszyscy zamieniliśmy to w śmiech i dobrą zabawę.

 

W tym roku czeka mnie jeszcze jedna zagraniczna sesja, której równie mocno nie mogę się doczekać. Moim cichym marzeniem jest coraz większa liczba takich plenerów. Szczerze zachęcam wszystkie moje pary do wspólnych wyjazdów. Niech te zdjęcia, mam nadzieję, Was przekonają 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *