Sesja noworodkowa Poli

Jestem zachwycona, że w ostatniej chwili udało mi się „wcisnąć” w grafik sesję Polki. Prawie pięć lat temu miałam przyjemność wykonać podobną sesję dla jej siostry Niny. Powstało wtedy jedno z moich ulubionych ujęć noworodkowych, o czy nawet wspominaliśmy z jej rodzicami teraz.

Niestety starsza siostra nie mogła uczestniczyć w sesji, ale jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze i tak też będzie. Spotkamy się we wrześniu na sesjach w sadzie, jak pojawią się jabłka. Chyba właśnie dałam małą zapowiedź 😀

W sesjach noworodkowych zawsze jest ten rodzaj ryzyka i niepokoju w jakim humorze pojawi się maluszek i na ile pozwoli się poukładać w koszyczkach, itp. Szczególnie jak jest już starszy, czyli ma ponad dwa tygodnie. Rodzice już na wejściu powiedzieli mi, że malutka raczej do najspokojniejszych nie należy, więc moje obawy wzrosły. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich Pola okazała się małym aniołkiem i pięknie pozowała całą sesję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *